niedziela, 5 sierpnia 2012

EVELINE - olejki z SPF oraz balsam po opalaniu

  Witajcie!
       Dziś chciałabym napisać kilka słów na temat opalania się i produktów, które warto mieć w swojej kosmetyczce latem. Wprawdzie w sierpniu w moim mieście pogoda nie dopisuje tak, jak spodziewałabym się tego w środku lata (mam wieczny niedosyt słońca), na szczęście udało mi się nieco opalić podczas mojego lipcowego pobytu nad morzem i właśnie wtedy miałam okazję testować produkty, które chcę Wam dziś pokazać.  
      Skórę mamy tylko jedną, warto o nią dbać i chronić przed szkodliwymi promieniami słonecznymi a tutaj z pomocą przychodzą nam wszelkie produkty zawierające SPF. Moja nie była przyzwyczajona do mocnego słońca, dlatego podczas wypoczynku nad morzem we wrażliwsze partie mojego ciała wcierałam krem z SPF 25, na temat którego pojawi się wkrótce recenzja na moim blogu. Najwolniej jednak opalają się moje nogi, a zależało mi na tym, aby złapały trochę koloru. Chodziło mi o uzyskanie przynajmniej efektu muśnięcia słońcem, dlatego też zdecydowałam się na wodoodporny olejek do opalania ze złocistym pyłem z SPF 6 z serii SunCare. Na początku obawiałam się, że będzie to za słaba ochrona, jednak produkt ten spisał się bardzo dobrze. Olejek ma konsystencję oliwki, dobrze się wchłania, nie miałam też żadnych problemów z podrażnieniem po przebywaniu na słońcu. Przede wszystkim zachwyca mnie jednak koncepcja złocistych drobinek. W ciepłe popołudnia (nawet nie planując opalania się) używam tego olejku jako produktu rozświetlającego na wyeksponowane fragmenty mojego ciała (dekolt, nogi) i w tej roli także sprawdza się znakomicie. Podkreśla opaleniznę, nadaje skórze zdrowego połysku, nawilża i połyskuje w słońcu.  
       Niestety, jak wiadomo, opalanie naszą skórę bardzo wysusza, dlatego zwłaszcza jeśli zależy nam na dłuższym utrzymaniu tej opalenizny warto jest dobrze nasze ciało nawilżać. W przeciwnym wypadku skóra będzie się po prostu szybciej złuszczać. W roli balsamu nawilżającego - zwłaszcza na urlopie wakacyjnym - dobrze sprawują się produkty uniwersalne, tak abyśmy nie musiały dźwigać toreb pełnych kosmetyków. I taki jest właśnie zawierający 5% d-panthenol oraz kwas hialuronowy Balsam po Opalaniu 3 w 1, którego rolą jest koić i łagodzić skórę, utrwalać nabytą opaleniznę, a przede wszystkim intensywnie nawilżać. I tak rzeczywiście działa! Jeden z nadmorskich spacerów bez posmarowania się kremem z filtrem wystarczył, abym dostała podrażnienia na dekolcie i udach, balsam świetnie to podrażnienie i zaczerwienie złagodził, przyniósł odczuwalną ulgę wraz z przyjemnym, delikatnym efektem chłodzenia. Produkt ten szybko się wchłania dzięki lekkiej konsystencji, ma bardzo delikatny prawie niewyczuwalny zapach a tym samym jest bardzo komfortowy w stosowaniu. 
      Olejek z SPF 10 zakupiłam niedawno i jeszcze nie miałam okazji go dobrze przetestować (jak widać użycie jest nieznaczne), jednak jeśli sprawuję się tak dobrze jak ten z SPF 6 to również jest godny polecenia. Dam Wam wkrótce znać co o nim myślę, niech tylko słoneczko wyjdzie wreszcie za chmurki ;-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz